innej cywilizacji. Ich zadanie to odnalezienie kilkunastu, pozostawionych na dnie dawno temu, kolegów. By utrzymać swoją misję w tajemnicy, kosmici przybierają ludzką postać. Na Florydzie wynajmują rezydencję z basenem, w którym przechowują wyłowione z morza kokony. W pobliskim domu seniora spokojnie żyją sobie Art, Ben i Joe, którzy przypadkowo odkrywają dom z basenem i korzystają z uroków kąpieli. Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że kosmici nasycili wodę życiodajną siłą, dzięki której
będzie chodzić po terrarium w poszukiwaniu kokonu. Po czynności wyciągnięcia kokonu umieszczamy go we wcześniej przygotowanym pojemniku z wodą na którym wisi ponad wodą gaza (spełnia rolę hamaka który nie pozwala dotknąć kokonowi wody. Zamykamy pudełko i przechowujemy w ciepłym miejscu co jakiś czas obracając. Ponadto trzeba uważać aby kokon nie wpadł do wody bo w przeciwnym wypadku będzie lipa, oraz aby wentylacja była w miarę dobra ponieważ może to spowodować powstawanie pleśni która jeśli
około 1 miesiąca wyciągamy kokon z terrarium używając do tego długiej pęsety i np. Podważamy samice wcześniej wspomnianym kijkiem i szybko pęsetą chwytamy delikatnie za kokon i wyciągamy z terrarium zdecydowanym ruchem, a na miejsce kokonu wrzucamy uformowaną podobiznę kokonu tzn. Kulka ma za zadanie uspokoić na jakiś czas samice, do tego czasu aż zrozumie ze to nie kokon i po prostu ją porzuci, w przypadku jeżeli nie wrzucimy owej kuli samica będzie rozdrażniona i przez nawet parę dni i nocy
pająka bo okres może sie wydłużyć. Czwartą czynnością jest złożenie przez samicę jaj oraz pokrycie ich wcześniej przechowywanym nasieniem samca. Po tej czynności samica pokrywa te jajeczka następną warstwą pajęczyny. Piątą i ostatnią czynnością którą wykonuje samica tworząc kokon jest formowanie go w okrągły kształt i powlekając następnymi warstwami pajęczyny. Następną sprawą jest inkubacja kokonu. Większość samic przez cały czas od złożenia aż do wyklucia się nimf pilnuje go trzymając pod
nogogłaszczkami lub gdy przenosi to w zębach. W tym czasie samica nie przyjmuje pożywienia. Nie należy również jej stresować ponieważ może dojść do zjedzenia kokonu. Kokon przeważnie wyciąga się około 1 miesiąca od jego złożenia z powodu iz (tak słyszałem) jajka wraz z nasieniem zostają wlane do kokonu a samica przez cały okres inkubacji kokonu obraca nim doprowadzając do równomiernego rozejścia się spermy samca oraz zgęstnieniu całej substancji (nasienia oraz jajeczek). Tak więc po okresie
najbardziej prestiżowe nagrody. Każdy z nich trafia na najwyższe miejsca listy bestsellerów "Sunday Timesa". Data dodania książki do sklepu: 18 kwietnia 2008. Bardzo dobra książka, szczególnie dla osób, które stawiają pierwsze kroki w ekonometrii. Bardzo jasny i przejrzysty spos. (zawsze się ktoś w kadr wpie. Niebo przepalone, ale cóż zrobić. Za jeden uśmiech oddałbym , Chicago, Paryż , Krym. Są specjalne pluginy do firefoxa co załatwiają sprawę prawym klawiszem, polecam. Istota bez wątpienia
urodził sie w 24 tyg. moje coreczki urodzily sie w 30 tyg. waga 1450g, przez miesiac byla w szpitalu. wczoraj moja koleżanka urodziła w 25 tyg. wczoraj moja koleżanka urodziła w 25 tyg. chłopczyk waży 700 g, ale wierzę, że przeżyje. Ja urodzilam synka planowo, w 38 tyg. tylko 2 kg, mierzyl 51cm. terminem OM,ważyła 2820 g i miała 50cm. wazyła 2980 duza :) troszke sie nalezałam w szp. 1340, Bartoszek - 1300 wagi, przeszliśmy troszk. Urodzilam synka w 26 tyg. Dzis mija miesiac jest mi
gdzie jest spokój, wystarczająca wilgoć, ciepło itp. najczęściej ale nie zawsze wybieranym miejscem jest kryjówka. Drugą czynnością wykonywaną przez samicę jest oczyszczenie wybranego wcześniej odpowiedniego miejsca od liści, kamyków itp. Trzecią czynnością jest pokrycie grubą warstwą pajęczyny wybranego wcześniej oczyszczonego terenu. Zabieg ten w moim przypadku trwał 2. dnia, ale średnio waha się pomiędzy 2 a 7 dniami. Zależy to od spokoju pająka. W tym czasie nie należy stresować niepotrzebnie
trochę na rauszu robiąc te zdjęcia. W normalnym stanie jakoś mam obawy przed robieniem zdjęć obcym ludziom. Wole się nie narażać na ewentualne nieprzyjemności. Nie chodzi mi o ochrzań od żony, kiedy robiłeś zdjęcia innym dziewczynom. jest to, że się tutaj 'osądza' i wygłasza swoje opinie. Nie powinno cię to jednak powstrzymywać, aby się chwalić fotkami, uczyć innych czy samemu szukać porady - co i jak, jak można lepiej lub inaczej. "łan juto ser! łan juro!">, niezadowolonych, że